Logowanie rejestracja >

Login Hasło

nie możesz się zalogować?

Avatar Martinala

Opis:

Przed Tobą kolejni bohaterowie mangi, między którymi możesz nawiązać dialog. Zmień również wygląd chłopaka i dziewczyny, aby fantastycznie wyglądali. Wybierz dla nich również szkolne stroje.

Sterowanie:

Myszka



Podobne ubieranki:

Bohaterowie mangi w szkole: Święta

Zagrań: 20842

Ocena: 4.88 (51)

Kategoria: Bajki

Bohaterowie mangi w szkole 4

Zagrań: 21942

Ocena: 4.80 (42)

Kategoria: Makijaż

Bohaterowie mangi w szkole 8

Zagrań: 20194

Ocena: 4.81 (44)

Kategoria: Makijaż

Bohaterowie mangi w szkole 9

Zagrań: 14852

Ocena: 4.93 (33)

Kategoria: Makijaż

Bohaterowie mangi w szkole 7

Zagrań: 17178

Ocena: 4.88 (44)

Kategoria: Makijaż

Oceń ubierankę:

Zagrań: 36025Ulubiona: 142

Dodaj komentarz

Avatar NekoYumi

NekoYumiwczoraj, 22:16

~Za głosem serca~
Rozdział 1
Dzwonek wydał z siebie ten irytujący, drażniący ucho dźwięk, który z trudem znosiłam za każdym razem, kiedy dzwonił. Jedyną pociechą podczas słuchania tego dźwięku, było to, że nareszcie lekcje się kończyły. Z lekkim uśmiechem na twarzy wpakowałam książki do plecaka, zapięłam go i skierowałam się ku drzwiom. Obróciłam się tylko przez ramię, sprawdzić, czy pan Stowner, nauczyciel od biologii nie patrzy na mnie krzywo i tylko czeka, aż położę rękę na klamce, by wydać z siebie chrząknięcie, kazać mi siadać na miejsce, pouczyć, że uczeń nie wychodzi z sali, dopóki nauczyciel mu nie udzieli na to zgody oraz nie wpisać mi uwagi do dzienniczka, apelującej rodziców o tym, jaka to jestem źle wychowana. Na szczęście dzisiaj nie miało to dla niego większego znacznia, gdyż w pośpiechu pakował książki i najrozmaitsze papiery do swojej skórzanej, zniszczonej teczki, konsumując przy tym kanapkę. Wydałam z siebie ciche westchnienie ulgi, i wyszłam na korytarz. Oparłam się o parapet, wypatrując, kiedy Danny wyjdzie z sali lekcyjnej. Jakimś cudem udało mu się przepchnąć między grupką osób z mojej klasy. Stanął przede mną, zdyszany, uśmiechnięty, z potarganymi, czarnymi włosami.
- Hej - wydyszał - To co, idziemy dzisiaj do tej nowej pizzeri? Czy wolisz do kina? - Spytał, przeczesując ręką włosy.
- Jak wolisz - wzruszyłam ramionami uśmiechając się.
- To może do pizzeri? Później poszlibyśmy do mnie do domu, i tam byśmy coś obejrzeli. Ostatnio pobrałem sobie genialny film na komputer - zaproponował mi
- Chętnie - zaśmiałam się i ruszyłam w stronę drzwi wyjściowych. Danny za mną. W końcu wyszliśmy ze szkoły.
- Witaj weekendzie! - Krzyknęłam uradowana wybiegając ze szkoły, niczym dzikie zwierzę z klatki.
- Żegnaj szkoło! - Dopowiedział Danny śmiejąc się. Popatrzyłam na niego i po chwili oboje wybuchnęlismy śmiechem, zupełnie nie wiedząc czemu.
Jeśli teraz pomysleliście, że Danny to mój chłopak, to przysięgam, zabiję was. Nigdy mi nawet nie przeszło przez myśl, żeby żywić do niego uczucie głębsze od przyjaźni. Bardzo dobrej przyjaźni. Tak, moim najlepszym przyjacielem był chłopak. A ani jemu, ani mnie w nawet najmniejszym stopniu to nie przeszkadzało. Był też moim sąsiadem. Przeprowadził się do domu obok mnie, gdy zaczynałam podstawówkę. Przyznaję, że nie byłam zadowolona z tego, że moim nowym sąsiadem będzie chłopiec, a nie dziewczyna. Marzyłam o najlepszej przyjaciółce, a w mojej szkole niestety nikt nie chciał się ze mną przyjaźnić, ponieważ byłam zbyt nieśmiała. Jednak po którkim czasie, moje relacje z nowym sąsiadem zaczęły się dobrze układać.

Avatar NekoYumi

NekoYumi odpowiada na komentarzwczoraj, 22:16

@NekoYumi: Zaczęło to się od tego, że poczęstował mnie w szkole cukierkiem. A dla takiego dzieciaka, jakim byłam ja, był to ogromny powód do zaufania drugiej osobie. No i zaczęliśmy się lubić coraz bardziej, aż w końcu połączyła nas prawdziwa przyjaźń. Poszliśmy do tego samego gimnazjum. Właśnie tam zaczęłam się robić coraz bardziej odważna. Z szarej myszki zmnieniłam się w asertywną, śmiałą osobę. A to wszystko zasługa Dannyego. To przy nim czułam się kimś innym. Kimś śmielszym i lepszym.
- Boonie, masz może parasol? - Mruknął Danny.
- Nie mam, a co? - Zapytałam patrząc na niego. Był ode mnie o wiele wyższy. Czułam się przy nim czasem jak krasnoludek.
- Będzie padać - stwierdził patrząc w niebo. Jak na komendę na mój nos spadła kropla deszczu.
- Skąd ty zawsze wiesz takie rzeczy? - Roześmiałam się.
- Tajemnica - szepnął i puścił do mnie oko, po czym oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
Dalsza część w ,,Bohaterowie mangi w szkole 2''
Podobało Ci się? Zostaw strzałeczkę w górę :3
Przepraszam za kiepską jakość screena ;___;

Avatar NekoYumi

NekoYumi odpowiada na komentarzwczoraj, 22:17

@NekoYumi: Screen:

komentarz obrazkowy
Avatar TaurielElf

TaurielElfwczoraj, 18:28, edytowany

"Nie kochana " part 1
Myślicie że łatwo być najgorszą osobą i najmniej popularną w szkole ? ! -Krzyknęła ze łzami w oczach Tomoto.
Mówiła do reszty swoich "koleżanek" .
Tomoko była dziewczyną dość agresywną mówiła to co chciała , robiła to co chciała a reszta się jej bała. Była ona adoptowana jej rodzice umarli w pożarze , wszystko co miała zniknęło. Pewnego dnia w szkole :
-Hej Jeremi ?!
-Hej Adrian , co tam ??
-Nudy. A u ciebie ?
-Też.
-Założę się że już rozkochałeś w sobie tą z drugiej A ?!
-A jaka się w mnie nie kocha ?. Jestem najpopularniejszy w szkole :)
-Może Tomoko ?? hahhahahaha zatkało cię ? że jedna dziewczyna w szkole cię nie lubi ??
- Ale ona wszystkich nie lubi !!!!!
-Ciekawe , Jak ją w sobie rozkochasz to dam ci 10 $
-Zgoda!!!
Po szkole Tomoko wychodzi przed szkołę :
- Hej Tomoko?? To ja Jeremi !!
-Ahh.. To ty ten w którym wszystkie te słodkie lalunie się kochają ??
I tak Tomoko spławiła chłopaka do domu....

CDN..
I jak ?

Avatar TaurielElf

TaurielElf odpowiada na komentarzwczoraj, 18:29

@TaurielElf: i jeszcze screen

komentarz obrazkowy
Avatar QueenAshlynn9603

QueenAshlynn9603wczoraj, 16:24

pierwszy raz gram w mange

Avatar Landryna0066

Landryna0066wczoraj, 15:29, edytowany

Cześć nazywam się Mirian i obok mój chłopak... Luis opowiem Wam moją historię jak się z tym moim wariatem poznałam :)))
PS: ładne? przepraszam , że nie z tej serii :(

komentarz obrazkowy
Avatar lolitta123

lolitta123wczoraj, 11:06

Moja historia cz3
Tego dnia cały czas myślałam o Justinie.Gdy przechadzałam się po korytarzu zadumana wpadłam na niego i...można powiedzieć że przypadkowo się przytuliliśmy!!Byłam taka szczęśliwa,ale oczywiście udawałam trochę zakłopotaną tą sytuacją,lecz nie mogłam powstrzymać rumieńców,widać było że on też nie.
-Yyy...przpraszam...-powiedział zakłopotany.
-Yyyy...nic nie szkodzi...ja też sorki...znaczy przepraszam...-Wtedy uśmiechnął się do mnie w taki sposób,że czułam że zaraz się tu przy nim rozpłynę,ale na moje ''szczęście''zadzwonił dzwonek na lekcje...

cz4 w bohaterowie mangi 9

komentarz obrazkowy
Avatar PostionKiss

PostionKisswczoraj, 08:56

~Piękna~ Rozdział 1 "Pan Chłodu"
Do Liceum "Kadic"(czytaj:Kadik) chodzi pewna dziewczyna, Arleta Hailex (czytaj"Hajlex). Niewiele osób ją lubiło. Uważano ją za "córkę smoka" bo z wyglądu była miła ale, jak ktoś ją wkużył tak się zachowywała że, potem nikt ją nie zaczepiał. Pewnego dnia spacerowała w parku by, ogarnąć co się dzieje. Jeszcze była z swym różowym pluszowym króliczkiem. Młoda dziewczyna była tak inteligentna że, poszła z podstawówki do Liceum! Nikomu nie przeszkadzała taka wiedza ale, każdy chciał koło niej siedzieć. Wszystcy to byli 16-19-letni ale ta była ledwie 13-latką! I to bardzo Wrażliwą. Szła po tym parku aż, nagle się zderzyła z chłopakiem.
-Tak mi przykro-powiedział nieznajomy- Jestem Jeremy (czytaj:Dżeremi) Nitura z klasy 1B liceum Kadic.
-Ja Jestem Arleta Hailex i też z klasy 1B liceum Kadic.-powiedziała Arleta.
-No, widziałem cię, z przodu zawsze siedzisz. A może kiedyś mnie zaprosisz do siebie?-powiedział Jeremy.
-Ale, ja, ja...-powiedziała Arleta- nie mam rodziców.-zaczeła płakać.
-Nie masz co płakać. Ja nie mam matki. Wychowuje nas ojciec.-powiedział Jeremy.- Mam 2 braci i siostrę.
-A ja nie mam rodzeństwa i mieszkam w akademiku dalszego o pół kilometra od szkoły.-powiedziała Arleta.
-To przyjde pod numer 101-powiedział Jeremy.
-To mój numer pokoju!-powiedziała Arleta.- Ale możesz.
Jeremy na pożegnanie podał Arlecie ręke "na zgodę" i poszli w swoje strony. Po za tym musiałam przypomieć wiersz na następny dzień. Ale moge nawet powiedzieć że, Arleta znała podany wiersz na pamięć.

komentarz obrazkowy
Avatar PostionKiss

PostionKiss odpowiada na komentarzwczoraj, 08:58

@PostionKiss: dalsza część w "Bohaterowie Mangi w szkole 5"

Avatar TaurielElf

TaurielElf10 sierpnia, 14:24

Do gimnazjum Westweit chodzę od 2 lat nie podoba mi się tu jest okropnie , musimy chodzić w mundurkach i zachowywać się grzecznie niestety ja taka nie jestem. Mam na imię Tauriela ale znajomi i rodzina mówią mi Tali (już prawie zapomniałam jakie jest moje prawdziwe imię). Mam niebieskie włosy wszyscy myślą że są farbowane ale to naturalny kolor. Jestem roztargniona i żyje w swoim świecie jeśli coś mi się nie podoba po-prostu uciekam od tego. Jest mi bardzo ciężko ponieważ nie jestem normalna ukrywam sekret.... jestem syreną
nie mogę dotykać wody . Jestem już taka od urodzenia . Moja mama też jest syreną , a tata marynarzem .Gdy mam zajęcia na basenie mama musi pisać mi usprawiedliwienia albo dzwonić do dyrektora . lecz pewnego dnia w gimnazjum:
wszyscy siedzieli w klasie(był to nowy rok szkolny)
wtedy wszedł nauczyciel i przedstawił nam nowego ucznia
usiadł obok Liliany (miała chrapkę na niego)
ja siedziałam moją NPNZ Evy
nauczyciel na lekcji przynudzał więc my gadaliśmy o swoich sprawach
nauczyciel popatrzył na nas i powiedział:
-Panno Tauriello Sodor-proszę przenieść się do innej ławki
-gdzie proszę panna :(
-do pana Gabriela (był to ten nowy uczeń)
wszyscy się patrzyli jak byśmy byli zakochani
powiedział mi że kocha nurkować a jego ojciec jest Marynarzem
kiedy to powiedział zawahał się
był gadółą nie mogłam prawie się odezwać

CDN....
i jak?

komentarz obrazkowy
Avatar Diabi

Diabi odpowiada na komentarz18 sierpnia, 13:31

@TaurielElf: Oh dziękuje że czytałaś na pewno twoja jest lepsza

Avatar TaurielElf

TaurielElf odpowiada na komentarz20 grudnia, 20:35

@Diabi: I jest screen po długim czasie :)

komentarz obrazkowy
Avatar malgi4

malgi4 (Mangożata)20 grudnia, 18:09, edytowany

~ Świra można dostać
Moje opowiadanie! Yupi! Ogólnie to traktuje o czwórce rodzeństwa: Mark'u, Amalii, Jake'u i Rozanie. Cała czwórka uczy się w pisarskim liceum zawodowym. A oto pierwszy dzień Rozany!

komentarz obrazkowy
Avatar PostionKiss

PostionKiss15 grudnia, 19:51, edytowany

"My Manga"
Następny rok szkolny, tym razem nauka będzie w liceum. Ja, szłam korytażem poznając nowych uczniów. Nagle spotkałam Jaya!
-Hej Jay! Tęskniłam za tobą w kolejnym klasztoże ninja!-powiedziałam.
-Kaiko! To ty! Nie widziałem cię od zakończenia gimnazjum!-powiedział Jay.
Heh. Jay jak Jay, zawsze taki sam.

Avatar PostionKiss

PostionKiss odpowiada na komentarz15 grudnia, 19:53

@PostionKiss: .

komentarz obrazkowy
Avatar lolitta123

lolitta123 odpowiada na komentarz19 grudnia, 18:27

@PostionKiss: kaiko?? wiesz że jest taki youtuber??

Avatar PostionKiss

PostionKiss odpowiada na komentarz19 grudnia, 19:26

@lolitta123: Wiem. Ale jest też taka postać w mandze/anime ;)

Avatar malgi4

malgi4 (Mangożata) odpowiada na komentarz20 grudnia, 17:42

@PostionKiss: a korytarz to nie przypadkiem przez rz?

Avatar psiuniek9

psiuniek920 grudnia, 16:32

zniszczę cię
Było gorąco! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

komentarz obrazkowy
Avatar psiuniek9

psiuniek920 grudnia, 15:44

Co?cz.1
Jestem Karo.
Biegłam koło szkoły. Za minutę dzwonek! Wpadłam na chłopaka! Po moim policzku spłynęła łza. Za nim coś powiedział mruknęłam przepraszam i uciekłam.

komentarz obrazkowy
Avatar elsunia

elsunia (julka)19 grudnia, 22:09

Kana szła korytarzem nowej szkoły. Nagle wpadła na jakiegoś chłopaka.
- O, przepraszam, nie zauważyłam cię...
- Nic się nie stało. Jestem Terry.
- Ja Kana, jestem tu nowa...
- Ja też. Do której klasy chodzisz?
- 1a.
- Ale zbieg okoliczności! Ja też. Może zostaniemy przyjaciółmi?
- Chętnie...
Drrrrrrr...Terry i Kana poszli na swoją pierwszą lekcję w liceum nr. 5.

Następna część w "Bohaterowie mangi w szkole 2".

A to Terry i Kana.

komentarz obrazkowy
Avatar lolitta123

lolitta12319 grudnia, 18:46

cz1
Jumi jest nowa w szkole.Gdy zwiedzała nową szkołę,natknęła się naakiegoś chłopaka.
-Hej,to ty ta nowa??
-Tak,jestem Jumi a ty??
-Ja Jake...
-Czemu tak się na mnie patrzysz?
-Yyy...nic,muszę lecieć!
(dzwonek)

komentarz obrazkowy
Avatar KatsumiChan

Konto usunięte18 grudnia, 14:54

Rozdział 1
Wytarłam spocone dłonie o spódniczkę i po raz setny obejrzałam się za siebie, próbując znaleść u obcenych tutaj przedstawicieli płci męskiej chociaż jednej, charakterystycznej cechy Gabe'a; wysoka postura, czarne, rozczochrane włosy, orzechowe oczy i sympatyczny uśmiech. Jednak gdy doszukiwałam się chociaż jednej z owych cech u jakiegokolwiek chłopaka stojącego na tym korytarzu, ze smutkiem stwierdzałam w duchu, że to jednak nie Gabe. ,,No gdzie on jest do cholery?!'' myślałam, jednak wiedziałam, że nie mogę się tak denerwować. Zaraz tu przyjdzie.
Jak na zawołanie zobaczyłam jego twarz. Rozglądał się za kimś, prawdopodobnie za mną. Pomachałam do niego i uśmiechnęłam się szeroko. Nie zauważył mnie.
Doskonalne pamiętam, jak w czasach dzieciństwa pierwszy raz zobaczyłam Gabe'a. Bawił się z kolegami na podwórku. Mieliśmy wtedy siedem, może osiem lat. W każdym razie nie przepadaliśmy za sobą. Dziewczyn w moim wieku na podwórku było mało. Próbowałam kolegować się ze starszymi, jednak one unikały mnie jak ognia. Kiedy dałam sobie z tym spokój, postanowiłam, że poszukam sobie przyjaciela, nie przyjaciółkę. I właśnie wtedy trafiłam na Gabe'a. Siedział z kolegami przy piaskownicy, śmiali się z czegoś. Podeszłam do nich i usiadłam obok na ławce, pytając się czy mogę dołączyć do ich zabawy. Na mój widok uciekli z chichotem. Byłam cholernie naburmuszona i obrażona na nich, ale i tak nie dawałam im spokoju. Chodziłam za nimi praktycznie każdego dnia, a oni mieli mnie wyraźnie dosyć. W końcu Gabe powiedział, że ten jeden raz, dla ich świętego spokoju mogę się z nimi pobawić. I tak po tej jednej zabawie bawiliśmy się już każdego dnia.
Jeden z kolegów Gabe'a przeprowadził się z rodzicami dwa lata później. Drugi się z nim pokócił. Trzeci zaś oświadczył pewnego dnia, że nie chce mieć dziewcyzn w swojej paczce i odszedł. No, i zostaliśmy z Gabem sami. Ale i tak się dogadaliśmy. Niektórzy na nas mówili ,,zakochana para'' ale nam to nie przeszkadzało. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i przysięgliśmy sobie, że zawsze nimi będziemy.
Gdy byliśmy niecho starsi, rodzice Gabe'a posłali go do internatu. Pamiętam, jak rozpaczałam z tego powodu. Właśnie zaczynaliśmy naukę w gimnazjum, a on nagle wyjechał. Nie muszę chyba mówić, jaka była moja radość, gdy po trzech latach wrócił. Okazało się, że idzie do tego samego liceum, co ja. Byliśmy wniebowzięci.
Zaczęłam się przepychać w stronę Gabe'a. Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli, ktoś nawet czasem warknął coś typu ,,Uważaj trochę'', ale ja się tym nie przejmowałam. Byle do Gabe'a, byle do przyjaciela. Tak bardzo niepewnie się czułam bez ani jednej bratniej duszy tutaj. Więc potrzebowałam towarzystwa Gabe'a.

Avatar KatsumiChan

Konto usunięte odpowiada na komentarz18 grudnia, 14:55

Nagle poczułam, że zachaczam o coś nogą. Może to była czyjaś kstka? Nie wiem. W każdym razie runęłam jak długa. Zamknęłam oczy, jakby to miało mnie uchronić przed upadkiem, gdy nagle poczułam, że ktoś mnie łapie. Gabe? Nie, to nie był Gabe. był to chłopak o pofarbowanych na czerwono włosach, kolczykiem w uchu i czarną, skórzaną obróżką na szyi. Jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek tu tak wyglądam. Stawiam, że nauczyciele będą wychodzić z siebie na widok jego ubioru. Ale wyglądał bardzo orginalnie. I był całkiem przystojny.
- Hej - zaśmiał się stawiając mnie - Nic ci nie jest? Powinnaś bardziej uważać.
- Tak, wiem. Przepraszam - mruknęłam pod nosem otrzepując spódniczkę od mundurka i patrząc w podłogę - Taka ze mnie niezdara...
- Każdemu się zdarza - posłał mi miły uśmiech. Odpowiedziałam tym samym. Jego miły charakter zupełnie nie współgrał z jego wyglądem. - A tak przy okazji, jestem Adam. A ty?
- Ruby - uśmiechnęłam się po raz kolejny. Obróciłam się nerwowo przez ramię, patrząc, czy Gabe sobie nie poszedł. No i poszedł. Nie było go już w tamtym miejscu.
- Przepraszam - powiedziałam - Muszę lecieć. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. Cześć!
- Zaczekaj! - Chwycił mnie za nadgarstek. - Do której chodzisz klasy, Ruby?
- I C - powiedziałam nerwowo - Naprawdę muszę lecieć.
- Ja do III A - uśmiechnął się - Do zobaczenia!
Puściłam się pędem przez korytarz. Adam wydawał się całkiem miły, jednak teraz najważniejsze było znalezienie Gabe'a.
Następna część w ,,Bohaterowie mangi w szkole 2'' ;)

Avatar KatsumiChan

Konto usunięte odpowiada na komentarz18 grudnia, 14:56

SCREEN:

komentarz obrazkowy
Avatar zuzik10022

zuzik10022 (Andzia)17 grudnia, 15:00

Cz.1

-cześć-powiedziała wesoło
-Hej...-mruknął
-Co się stało?
-Nie twoja sprawa...
-ale...Andrew....O co chodzi?-zapytała
-Odczep się Maya!-krzyknął i odszedł
Maya stała chwilę w szoku.Opuściła wzrok i ujrzała zgiętą karteczkę z napisem ,,Do Adrew...,, podniosła i zaczęła czytać

,,Posłuchaj wiem,że zależy ci na mnie ale nie mogę tak dłużej.Nie czuję nic do ciebie.Więc to koniec....
Ewelina,,

-Co?-powiedziała cicho- Ewelina... ona...
-Tak!-krzyknął ktoś za jej plecami-oddaj to!
-Andrew....ja...ja nie wiedziałam
-Pilnuj siebie,ok?-zapytał i odszedł
Maya chciała w tym momencie rzucić się pod samochód.
-Ale ja cię kocham-szepnęła ,a po policzku spłynęła jej łza.

Avatar Miku_

Miku_17 grudnia, 14:31

Miku ma focha. Kaito wymięka :)

komentarz obrazkowy
Avatar AnimeLoveOlciaa

AnimeLoveOlciaa (Olciaaa)14 grudnia, 12:26, edytowany

,,Co za życie!"

Hej, jestem Yuki Otsuka (czytaj:Juki). Mieszkam w Japoni i mam 15 lat.
Jestem w tej szkole już ponad rok a wraz ze mną chodzi mój brat który jest od rok starszy ode mnie. Nazywa się Shiba Otsuka i ma wielkie powodzenie u dziewczyn.
Nie mam tak wielkiego powodzenia u chłopaków jak on, również mam mało przyjaciół. Może teraz coś o sobie: Jestem osobą która lubi się uczyć oraz spędzać dużo czasu przez nauką. Nie jestem podobna do mojego brata bo on jest bardziej podobny do ojca a ja do mamy która umarła tuż po moim urodzeniu. Gdy byłam starsza dostałam jej wszystkie rzeczy np: zdjęcia jak była mała i miała też 15 lat.
Ohh jak ja nie cierpie mojego brata, jest dla mnie zbyt mało rozsądny oraz zbyt pochopnie podejmuje decyzje. Jeszcze zapomniałam dodać że nie lubie chłopaków w takim sensie że oni nie zbyt mnie nie interesują.

Następna część w następnym opowiadaniu.
A tera macie screena Yuki oraz Shiby ;33

komentarz obrazkowy
Avatar CocoWuffle

CocoWuffle (Natasza) odpowiada na komentarz14 grudnia, 19:44

@AnimeLoveOlciaa: Pika piszcze opowiadania XDD

Avatar AnimeLoveOlciaa

AnimeLoveOlciaa (Olciaaa) odpowiada na komentarz14 grudnia, 22:04

@CocoWuffle: ahhaha a jak?? :33 xDD

Avatar Nati140

Nati14014 grudnia, 15:55, edytowany

Z jakiej gry? ;p (cz 1) Następna w BMwS 3

komentarz obrazkowy
Avatar MysteryMiku

MysteryMiku (Wiktoria)13 grudnia, 16:15

"Trudno mnie zrozumieć"
Drogi Pamiętniczku! 1.09.2014
Dziś pierwszy dzień w szkole... Moja mama zapisała mnie do gimnazjum nr.3 - Najlepszego gimnazjum w mieście. Znowu będę miała problem z zakolegowaniem się z innymi... Dzisiaj idę do szkoły z moją mamą, pewnie ona będzie chciała porozmawiać z dyrektorem o mnie i o moim "dziwnym" zachowaniu. Moja pierwsza lekcja według planu lekcji to Matma. Banalnie proste obliczenia i nic więcej... Mogli by w szkole uczyć czegoś pożytecznego. A wracając do mojej klasy to chodzę do kl. 1A. "A" jak aniołki, arystokraci, analfabeci, aroganci... Zobaczymy ile w mojej klasie będzie arogantów i analfabetów. Pewnie cała masa ;-; . Moją wychowawczynią jest pani Rożek ucząca historii. Podobno jest młoda i spoko, zaraz się o tym przekonam.. ;/

Co do opowiadania to główną bohaterką jest 13-letnia Mery która nie ma zbyt wielu przyjaciół i pisze pamiętnik. A screen przedstawia mamę Mery (którą bardziej interesuje kot,niż własna córka) i dyrektora pana Miodka. Mam nadzieję, że się podobało! ;)

komentarz obrazkowy
Avatar BloodyRomance

BloodyRomance (Wiktoria)13 grudnia, 15:00

~Piękni Kłamcy~ Rozdział 4 "Niedawno cię poznałem i to jest szalone, ale tu jest pierścionek, więc wyjdź za mnie, proszę!"
Przez ostatni tydzień cały czas obserwowałam Thierrego. Trochę z nim gadałam, ale wydawał się jednak być bardziej zainteresowany Annabelle, podobnie jak Ryan.
Lekcje szybko minęły. Wyszłam z klasy razem z Amy. Zauważyłam, że Thierry stoi oparty o ścianę, jakby na kogoś czekał.
Kiwnęłam mu głową na pożegnanie i miałam ruszyć dalej, ale wtedy oderwał się od ściany i zagrodził mi drogę z zaciętą miną.
- O co chodzi? - zapytała Amy.
Chłopak patrzył jednak na mnie. Przełknął głośno ślinę i odwrócił wzrok.
- Clementine. Podobasz mi się... i... chyba cię kocham - powiedział wprost, trochę się wahając.
Otworzyłam szeroko oczy. Zauważyłam, że wokół nas zebrała się grupka typowych gapiów. Wśród nich był Ryan z wyrazem twarzy, którego nie umiałam odczytać oraz Annabelle z uśmieszkiem. Coś mi się nie podobało...
Szybko chwyciłam Thierrego za nadgarstek i ruszyłam biegiem do wyjścia. Puściłam go dopiero kiedy byliśmy na zewnątrz oraz nikogo nie było.
- Ty... mówiłeś prawdę? - zapytałam.
Nie odpowiedział. Patrzył gdzieś w bok, nie na mnie i milczał. Nie zapowiadało się na to, by miał odpowiedzieć. Był zarumieniony.
Uroczy...
- Thierry... przecież my się właściwie nie znamy.
- Wiem. Zapomnij, to nieważne, przepraszam - powiedział szybko, po czym minął mnie i poszedł dalej.
Chciałam go zawołać, ale zrezygnowałam. Zraniłam go...?
Podbiegła do mnie Amy z uśmiechem.
- I jak? Jesteście razem?
- Za mało się znamy...
- A miłość od pierwszego wejrzenia? - zachichotała.
- Daj spokój - warknęłam i chciałam ruszyć dalej, kiedy zauważyłam jak Ryan (w towarzystwie Annabelle...) wychodzi ze szkoły.
- Zapowiada się na to, że mamy parę w klasie! Uroczo - zaśmiał się, na co spiorunowałam go wzrokiem.
Podszedł bliżej i mnie poczochrał.
- Nie gniewaj się. To miłe, że ktoś w końcu zauważył twoje piękno - posłał mi jeden z najwspanialszych uśmiechów na świecie.
- Mhm... - mruknęłam mało inteligentnie i ruszyłam do domu.
~Kolejna część pod Bohaterowie Mangi w szkole 12

komentarz obrazkowy
Avatar NeoDoll

NeoDoll8 grudnia, 21:16, edytowany

NIE TEN SCREEN! -.-

komentarz obrazkowy
Avatar NeoDoll

NeoDoll odpowiada na komentarz8 grudnia, 21:17

@NeoDoll: Ten OK. ;3
Część I (robię se tak po prostu, z nudy)

komentarz obrazkowy
Avatar HappyEris

HappyEris7 grudnia, 14:09, edytowany

Vamp 1
-Przestań udawać!
-No dobra,to ja zrobiłam ze Brics słonia...
Alan dziwnie się na mnie spojrzał.
-Chyba nie oto mu chodziło...-pomyślałam.
-Lou,wiem że jesteś wampirem...
-Nie można założyć czerwonych soczewek??
Tak naprawdę Al miał rację.Przecież już parę razy widział moje kły...I moje dziwne zachowanie w stosunku do czosnkowych bacrollsów.Ale nie myślcie że nie lubię słońca!Ostatnio jak byłam na plaży z Alanem,wszyscy chłopcy się za mną oglądali co u Ala spowodowało gorączkę
-Ehhh...
-Louise??
-Masz rację,jestem wampirem....Ale ani mru,mru!
-Dobrze...
Rozpłakałam się.Alan mnie przytulił..
C.D.N.
Czytaj:
Louise-Luis
Alan-Alan
Lou-Lu
Al-Al

komentarz obrazkowy
Avatar HappyEris

HappyEris7 grudnia, 09:51

-O nie!
-Hahah...Znowu przegrałaś.Masz do tego talent!
-Nie pyskuj mi tu!Ja przynajmniej mam prace,i do tego...
James mi przerwał:
-I do tego wszyscy chłopcy się za tobą oglądają...
Było mi smutno że Mike wyjechał, i znalazłam sobie taką denną prace.James miał trochę racji że do mnie startują...
-Eris!!
Wszedł mój bankomat.Dlaczego bankomat?? To on mnie wynajął...
-Wracaj do pracy!!!
-Okeeej...

komentarz obrazkowy
Avatar NeoDoll

NeoDoll6 grudnia, 20:03

Hej! Cóż, piszę bloga (co prawda od dwóch dni xD), więc może to opowiadanie nie będzie takie złe. ;D W każdym razie zapraszam! ^^

Aż po dni Naszych kres - rozdział 1
Len od dawna kochał się w swojej sąsiadce i przyjaciółce z dzieciństwa Rin. Codziennie jeździli razem do liceum, gadali ze sobą zwykle na przerwach, spędzali lunche żartując i spotykali się po szkole. Była to jednak tylko przyjaźń i chłopak bał się to zepsuć. A myślał, że jeśli powie jej co czuje tak właśnie się stanie - cała ich przyjaźń legnie w gruzach. I Rin nie będzie chciała go znać.
Jak co dzień jechali razem tramwajem do szkoły. Rozmawiali, żartowali i śmiali się.
- Len? Wiesz, niedługo są Święta, więc może chciałbyś do mnie wpaść któregoś dnia ubrać choinkę i zrobić pierniczki? Oczywiście pewnie cię to nie interesuje... Po prostu jakbyś chciał... - blondynka była dość nieśmiała, i jeśli chodziło o takie typowo babskie zajęcia, jak pieczenie pierniczków czuła się żałosna w oczach niebieskookiego.
- Tak. Znaczy oczywiście wpadnę z miłą chęcią! - potarł kark, a Rin zaczęła kaszleć. - Jejku. Nie zakładasz szalika, czy zapomniałaś? - przechylił głowę na bok.
- He he, nie zakładam. Wiesz, że do chorowitych... nie należę. - znów zaczęła kaszleć.
- Przeziębisz się. Jeśli już nie zrobiłaś. - Len zdjął swój czarny szalik i owinął delikatnie wokół szyi dziewczyny, na co ona momentalnie zamilkła, wlepiając wzrok przed siebie i zrobiła się cała czerwona.
- Dzięki. - powiedziała i uśmiechnęła się lekko.
Znów zaczęli gadać. Aż tramwaj się zatrzymał, a oni zdali sobie sprawę, że muszą wysiadać. Ruszyli ku wejściu, jednak przed nimi wysiadało dość dużo ludzi, więc czekali z tyłu, aby się nie przepychać na siłę.
Nagle Rin raptownie wzięła oddech i opadła bez sił na Lena, który zdziwiony ją przytrzymał za łokcie. Zaczęła chwytać powietrze, dusząc się, jakby miała atak astmy.
- Rin, co się dzieje? - chłopak przestraszył się nie na żarty i chciał jej jakoś pomóc, jednak ona tylko ściskała mocno jego kurtkę. - Rin! - zaczął się rozglądać, ale nikt nie zwracał na nich uwagi. Tramwaj powoli pustoszał.
Po około minucie blondynka znów zaczęła normalnie oddychać i szybko pociągnęła przyjaciela ku wyjściu. Wyskoczyli z pojazdu na chodnik.
- Rin, co ci się stało w tramwaju? - dziewczyna nie patrzyła na niego, a włosy sprawiły, że i on nie mógł dostrzec jej twarzy. - Rin...?
- Nic takiego, Len. Po prostu... zakrztusiłam się... kurzem. - uśmiechnęła się promiennie i ruszyła powoli ku szkole. - Idziesz?
Len uśmiechnął się sztucznie, bo w środku wiedział, że ukochana nie mówi mu prawdy.
C.D.N.

Nie wiem czemu, ale natchnęła mnie piosenka Lena "Orange". No ale ponieważ niedługo Święta to o Świętach musiało być. ^^

komentarz obrazkowy
Avatar Slodziaczek

Slodziaczek4 grudnia, 14:46

Moja historia ^^
Nie dawno,przeprowadziłam się do nowej szkoły.Na szczęście,moja najlepsza przyjaciółka też się przeprowadziła. :3
Ashley,(Moja najlepsza przyjaciółka :P) podkochiwała się w Zacku..tylko był problem.Też się w nim podkochiwałam..;/
A to się zaczęło tak....
Szłam na pierwszą lekcje.Po patrzałam na zegarek.Byłam spóźniona o 30 min.Zaczęłam biec,nagle wpadł na mnie jakiś chłopak.
-Ej co ty robisz?!
-Przepraszam nie chciałem.
Pomógł mi zbierać książki..Szybko mu je zabrałam i biegłam do szkoły.Gdy już weszłam do klasy..Był tam ten chłopak.
-Pomyślałam sobie..-Co on tu robi?!-
-Dominiko,usiądź proszę.-Powiedziała nauczycielka.
Usiadłam obok Ashley.
-Co to za chłopak?.-Powiedziała.
-Pff..Jakiś palant.
CDN ^oo^ <Screena dodam w kolejnej części>

Avatar Realistka

Realistka30 listopada, 20:14

Cześć ! Jestem Weronika. A to moja historia.

Część Pierwsza. - Witaj, jesteś super i cię kocham, czyli spotkanie z M.

Rozpoczął się rok szkolny. Ta szara myszka będąca mną rozpoczęła nowy etap nauki. Pierwszy dzwonek zadzwonił radośnie, w przeciwieństwie do mnie. Przechadzałam się po holu pośród zielonych szafek szkolnych, zmyślona. Wszystko byłoby normalnie, usiadłabym sama w koncie w szkole czytać książkę, ale podeszła do mnie dziewczyna. nowa. Miała na imię Wiktoria. Gadałyśmy przez chwile. Zdzwonił dzwonek. Poleciałam na lekcje historii, na moje nieszczęście z wicedyrektorką.Znów usiadłam w kącie. Jednak nie wyjęłam książki. Obserwowałam jak ta nowa dziewczyna gada z jakimś chłopakiem. Co jakiś czas spoglądali w moją strone. Z lekka zaintrygowana dalej obserwowałam. Aż podszedł ten chłopak. Wiktoria podeszła do innych dziewczyn wypowiedziała kilka słów po czym gromada dziewczyn z oczekiwaniem patrzała na całą sytuację która zaistniała.
Chłopak podszedł stałam obok mnie trochę zawstydzony, a ja stałam ja słup soli zdziwiona.
-Cz-cz-cześć-powiedział chłopak-jestem M*****, a ty ?
-Cześć-odpowiedziałam.-Jestem Weronika.
M***** już miał coś powiedzieć, ale zadzwonił dzwonek. a fizykę.
Na następnej przerwie gadałam z koleżankami ze starej klasy. A M***** z ciekawością patrzał w moją stronę. Aż pewien siebie podszedł i powiedział:
- Jesteś za**bi*ta. Która szafka to twoja ?
-Ta-a-a 146 tak 146- powiedziałam zawstydzona, szczęśliwa i zdezoriętowana na maxa.
Po czym pobiegłam przed siebie potykając sie na schodach.
-Nic ci ie jest ?
- Nie nic się nie stało dzięk.
Spojrzałam w górę i zobaczyłam kuzyn M****a, M******a
Chciał mi pomóc wstać lecz ja mimo to wstałam bez jego pomocy.
-Ej ! Ona jest moja ! -Biegł z krzykiem M*****
-Nie bo moja !- zawołał ten drugi.
-To może ja sobie pójdę. -Wyszeptałam.
pobiegłam pod salę gimnastyczną i poczekałam na dzwonek.
Luknęłam sobie raz czy dwa i zobaczyłam jak się biją. czułam jednocześnie zdziwienie i śmiech.

I to by było tyle na pierwszy raz. Imiona rzeczonych chłopaków nie zostały ujawnione. Już juto kolejna część:)

komentarz obrazkowy
Avatar JessikaPlay

JessikaPlay (Weronika) odpowiada na komentarz3 grudnia, 17:43

@Realistka: On dał ci chyba trzy lub więcej to który chodzi ?

Avatar Realistka

Realistka odpowiada na komentarz3 grudnia, 17:44

@JessikaPlay: O ten pierwszy najdłuższy. Tej treści nikomu nie zdradzę xD

Avatar JessikaPlay

JessikaPlay (Weronika)3 grudnia, 17:39, edytowany

fajna :)

Avatar MarciA1234567890

MarciA12345678902 grudnia, 11:01

Pierwsza klasa liceum... -Mówiła w myślach Marta- Znowu 1 klasa! Nagle dogoniła ją koleżanka Sofii z podstawówki.
-Cześć Marta!- Powiedziała Marta-
-Cześć Sofii! Odkrzykneła-
-Co się stało? Nic...
-Cieszysz się że jesteśmy już w liceum?
-Z czego!?-Wykrzykneła Marta-
-No wiesz niedługo studia!
- Masz czasem świra na punkcie tych studiów!-(Marta zbytnio nie lubiła Sofii)
- Masz rację-Powiedziała Sofii- Ale chociaż nie mam takiego świra jak on! powiedziała wskazując na Wiktora.
(Nagle Marta spojrzała się na Wiktora, Była w nim zakochana od podstawówki)
-Ej No przestań!-Powiedziała głośno Marta-
-Ok Poniosło mnie...-Powiedziała cicho Sofii-
(ale Marta już nie zwracała na nią uwagi.)
-WIKTOR!-Głośno wydarła się Marta
(Był dość daleko.)
-Marta!-Powiedział głośno Wiktor i szybko do niej pobiegł-
Tak dawno cię nie widziałam!-Powiedziała Marta-
(rzucili się w ramiona,A potem śmiali się z różnych rzeczy w podstawówce) Zadzwonił dzwonek.
(Choć bo spóźnimy się na lekcje!) Powiedziała Marta-
(I pobiegli razem do klasy)

Avatar Goldi18

Goldi1830 listopada, 21:00

,,love in dark''
tego dnia Pazyfae ( imie z mitologi greckiej) poszła do nowej szkoły
-oby nikt mi nie dokuczał chociarz przez ten tydzień- pomyślała smutno gdy nagle podszedł do niej Hiro
-hejka! Jesteś nowa? nigdy cie tu nie widziałem :) - Pazyfae otrząsneła się i odwruciła do chłopaka
-eee... tak jestem nowa- wyszeptała dziewczyna
-Jestem Hiro a ty?-chłopak przedstawił sie
-jestem Pazyfae- odpowiedziała
-chcesz jutro iść na boisko ze mną?- Hiro grzecznie się jej spytał
-em... tak chętnie :) - odpowiedziała dziewczyna
-okej to do jutra pa- Hiro poszedł do klasy a Pazyfae poszła do toalety.
XDN.
(pod następną częścia)
PS piszcie czy chcecie to opowiadanie

Avatar Realistka

Realistka30 listopada, 19:40, edytowany

Witajcie ! Chciałabym krótko opowiedzieć wam moją historię. Rozpoczyna się pięknie ale koczy się łzami. I trwa do dziś. Jak ja szara myszka zmieniłam się w duszę towarzystw. Jak ja wiecznie smutna zmieniłam się w osobę wiecznie uśmiechniętą ? A na koniec Znów byłam smutną szarą myszkę ? Zapraszam się do zapoznania z moją historią. :)

komentarz obrazkowy
Avatar Akasha377

Akasha37730 listopada, 00:50

"Cat Love"
-Widziałam ciebie wczoraj w bibliotece, co tam robiłeś? Przecież ty nienawidzisz się uczyć ani czytać książek.-- powiedziała Catheline
-Cath ja wczoraj nie byłem w bibliotece. Może coś ci się pomyliło. -- zaczął tłumaczyć się Waru.
Cath zaczęła się z nim kłócić, znali się tak długo, że było to bardzo nietypowe. W końcu zdenerwowana Catheline poszła do domu zostawiając Waru samego. Tak naprawdę dzień wcześniej spotkała Tosho, brata bliźniaka Waru, nikt jednak o nim nie wiedział,ponieważ jako 5-latek zaginął. Odnaleziono go po 2 latach, nie był w stanie normalnie funkcjonować wszystkiego się bał. Zrozpaczeni rodzice oddali go do psychiatryka. Tosho wyszedł z szpitala około miesiąc temu. Lecz nikt o tym nie wiedział.

C.D.N.
(pod kolejną częścią)

P.S.
Opowiadania będą dodawane pewnie co tydzień no chyba, że będę miała wenę a tak w ogóle to piszcie w komentarzach czy w ogóle chcecie to czytać

komentarz obrazkowy
Avatar Natali20002

Natali20002 (Natalia)29 listopada, 20:26, edytowany

"Nieproszona" Cz. 1
Ojciec dziewięcioletniej Zosi dostał w Chinach dobrze płatną pracę, więc cała rodzina przeniosła się mieszkać właśnie tam. Los chciał, że zaraz obok ich domu znajdywała się polska szkoła (podstawówka+gimnazjum). Pierwszego dnia szkoły Zosia poszła na rozmowę z dyrektorem.
-Za chwilkę zawołam mojego syna, też chodzi do tej szkoły, do 1 gimnazjum. Oprowadzi Cię - dobrze?
-Ale on będzie chciał ze mną rozmawiać ??? Ja chodzę przecież do 3 klasy...
-Nie martw się :)) on jest bardzo sympatycznym chłopcem.
~~~
-Cześć! Twój tata powiedział, że oprowadzisz mnie po szkole.
-Hej! Mam na imię Miłosz, a Ty jesteś Zosia tak?
-Tak :)
-Za chwilkę będzie dzwonek, więc odprowadzę Cię do Twojej klasy, a na następnej przerwie pokaże Ci całą szkołę. :)
~~~
C.D.N (W 6 części "Bohaterowie mangi w szkole")

komentarz obrazkowy
Avatar Sweet_Cat

Sweet_Cat (Martyna)29 listopada, 12:43, edytowany

'Vamp Love"
Lucy była nową uczennicą w szkole.Wszyscy trzymali się od niej na dystans. Chodziły plotki że jej rodzina postradała zmyły i są w psychiatryku.
Pewnego dnia do Lucy zagadał Kay najprzystojniejszy chłopak w szkole
-Hej
-hej-odparła niezadowolona Lucy
-Co tam w psychiatryku? heh...pewnie fajnie tam macie!
-ODCZEP SIĘ OD MOJEJ RODZINY!- warkneła Lucy
-Oco ci chodzi? to był tylko żart....
-Dla mnie to nie jest śmieszne!
C.D.N

komentarz obrazkowy
Avatar Jolinakui

Jolinakui (Angelika)29 listopada, 11:31, edytowany

Cześć , a może dzień dobry ? nie wiem , dziś jest koniec wakacji wracamy do szkoły jak ja tego nienawidzę mam na imię Harriet i mam nieszczęsne 14 lat także co ja wiem o miłości ! ? Gdy szłam do szkoły czułam na sobie wzrok innych i ten chłodny jesienny wiatr..Spotkałam moją kumpelę Blair ..Czasami jest głupia ale nie tak jak tego dnia podeszła do mnie i palnęła jak tępa
- EJ WIESZ CO ?!
- Kupiłaś mózg ?
- Nie , słuchaj słyszałam że Daniel zerwał z Lucy A ON CI SIĘ PODOBA !
- Zamknij się.
- Nagrałam to chcesz zobaczyć ?
- Skoro muszę - podała mi telefon w różowej oprawie a ja jak wryta patrzyłam na tę sytuację zarumieniłam się bo to prawda że mi się podoba Daniel nikt o tym nie wiedział tylko Blair a i tak musiała wszystkim wygadać szczególnie Nicole która jest jej siostrą nienawidzę jej bo i tak wygada. Chciałam zapytać co tam u Jasona mieli w końcu randkę ale odeszła.. Chciałam wrócić do klasy gdy nagle podszedł do mnie Daniel, chciałam zawrócić i odejść ale złapał mnie za ramię i powiedział:
- Nie odchodź wiem o tym że,wiesz...
-Od kogo ? spojrzałam na bok zarumieniłam się bo wiedziałam że albo od Nicole albo od Blair.
- Wiesz Harriet..nieważne znienawidzisz jej.
Nie chciałam z nim gadać usiadłam na podłodze i zaczęłam pisać chciałam go o coś zapytać ale poszedł...

Avatar Jolinakui

Jolinakui (Angelika) odpowiada na komentarz29 listopada, 11:32, edytowany

@Jolinakui: Harriet l1l

Avatar OtakuToJa

OtakuToJa28 listopada, 23:16, edytowany

Był to ciepły, jesienny wieczór. Wiatr delikatnie trącał liście drzew i rozwiewał włosy idących tamtędy przechodniów. Mimo chłodnej temperatury, panowała tam niezwykle ciepła atmosfera. Wszyscy cieszyli się tą magiczną porą roku, jakby nie wiedzieli, że po pięknej, malowniczej jesieni zawsze nastaje zima. Pewna dziewczyna przystanęła w blasku lamp ulicznych i spojrzała nieobecnym wzrokiem przed siebie. Nagły podmuch wiatru zwiał z jej szyi długi, granatowy szalik. Próbowała go złapać, lecz wiatr chciał by szal trafił w ręce przechodzącego tamtędy chłopaka.
-To twoje, prawda?-oddał dziewczynie zgubę.
-Tak, dziękuję.-odparła cicho, przyjemnym, melodyjnym głosem, po czym odeszła.
Chłopak przyglądał się chwilę oddalającej, dziewczęcej sywletce. Sam nie wiedział dlaczego, nagle podbiegł do niej i delikatnie złapał za ramię.
Spojrzała na niego zdziwiona.
-Nie powinnaś być tutaj sama o tej porze...
-Tym bardziej nie powinnam rozmawiać z nieznajomymi.-odrzekła ironicznie.
Skrzywił się trochę zawiedziony. Szli przez chwilę w milczeniu.
-Nie masz nic lepszego do roboty niż zaczepiać nieznajomych?
-To całkiem miłe zajęcie, musisz kiedyś spróbować.-zaśmiał się ironicznie.
-Nie skorzystam.
-Przy okazji, mam na imię Antek.
-Przedstawiasz się wszystkim osobom napotkanym na ulicy?
-Tylko pięknym dziewczynom.
-Ech, Joasia...-odparła i przyśpieszyła kroku

komentarz obrazkowy
Avatar psiuniek9

psiuniek928 listopada, 19:48

cz.1
Karol podszedł i powiedział- Karo, uspokój się to było niechcący. Tak, niechcący! Nieprawda- powiedziała Karo z płaczem wiesz, że kocham pływać! To dlaczego tu przychodzisz? Karo wybiegła z sali...

Avatar Oyamaneko

Oyamaneko24 listopada, 18:26

Część 1.
Dlaczego życie musi być takie trudne?
Jestem Katsu - zwyczajna piętnastolatka uczęszczająca do zwyczajnej szkoły.
Nie, to kłamstwo.
Nie jestem zwyczajna. Jestem nijaka.
Nie mam kobiecej figury ani obfitego biustu. W ogóle nie przypominam dziewczyny.
Jedyną małą podpowiedzią są długie włosy, no, ale mamy 21 wiek! Każdy może mieć długie włosy, dosłownie każdy.
W szkole się niczym nie wyróżniałam.
Kochałam sport, szczególnie koszykówkę.
Miyo była moim przeciwieństwem.
Po pierwsze : wyglądała jak dziewczyna.
Może nie posiadała ogromnego biustu, ale coś tam miała. Dobre i to. Po drugie : była niska. Mogła wejść prawie wszędzie.
No i wyglądała jak dziewczyna.
Mimo tego, byłyśmy przyjaciółkami od dzieciństwa. Nigdy się nie rozstawałyśmy. Można byłoby to nazwać ,,miłością''.
Często Miyo przychodziła do mnie na nocleg.
Nie lubiła być sama, bo jej rodzice często wyjeżdżali. Nawet zbyt często. Wtedy przychodziła do mnie.
Nasze trwalsze uczucie zaczęło się gdy skończyłam 14 lat.
Gdy byłam obok niej, zaczęło Mi się robić cieplej, a jej towarzystwo działało na mnie kojąco.
Czasem nawet się zawstydzałam, ale Miyo odwzajemniała to uśmiechem. Mimo tego, że byłyśmy inne, coś nas łączyło.

komentarz obrazkowy
Avatar BloodyRomance

BloodyRomance (Wiktoria)23 listopada, 13:17

"Tak trudno powiedzieć Kocham" - Część 1.
Czasami zastanawiam się jak to możliwe, że ja i Mika się przyjaźnimy. Moja przyjaciółka jest moim zupełnym przeciwieństwem. Między innymi czeka ona na swojego księcia z bajki. A ja? Wręcz przeciwnie. Chłopcy często wyznawali mi miłość, jednak ja zawsze ich odrzucałam. Nie potrzebuję chłopaka. Na co komu on? Unikałam wszelkich samców. Naprawdę, nawet z żadnym nie rozmawiałam.
Być może zmieniłam się tak z powodu tego co się kiedyś wydarzyło. Kiedyś byłam zakochana. I to bardzo. Ale mi przeszło, nie potrzebuję "drugiej połówki". Jako jedna połówka bardzo dobrze sobie radzę.
Od pewnego czasu jednak uczepił się mnie Aki - chłopak z mojej klasy. Wszystkie dziewczyny za nim szalały! No, prawie. Oprócz mnie. Nawet Mika uznawała go za "fajnego faceta". Dla mnie był on... zwykły. Czasami dobrze mi się z nim gadało, jednak nic więcej. Moja przyjaciółka często żartowała, że on się we mnie zakochał. Okay, istniała taka możliwość, ale on mnie zupełnie nie obchodził.
- Nie mogę być z chłopakiem, który ma dłuższe włosy od ciebie - mówiłam zawsze, kiedy Mika tak właśnie żartowała.
Aki miał naprawdę długie włosy, podczas gdy moja przyjaciółka krótkie.
W każdym razie, czasami dobrze było z nim porozmawiać. Był on niestety niezłą gadółą, więc ja mało co się odzywałam, jedynie przytakiwałam.
Nie, zdecydowanie nie mogłabym być z kimś takim. Pomijając już fakt, iż żadnego chłopaka nie potrzebuję.
- To był naprawdę niesamowity odcinek. Tyle się działo! Serio, musisz zacząć to oglądać - Uśmiechnął się do mnie szeroko Aki, poprawiając swoje okulary.
- Jasne, obejrzę to - Kiwnęłam głową ze sztucznym uśmiechem. Nawet nie wiedziałam na temat jakiego serialu on mówił. Zresztą, gdybym pamiętała tytuł to i tak wątpię bym to obejrzała.
Jakiś serial o zombie, z tego co zrozumiałam. Nie, to nie dla mnie. Zombie kojarzyły mi się z kimś, o kim nie chciałam pamiętać.
~Koniec części 1~
Część 2 w Bohaterowie mangi w szkole 2. Reszta rozdziałów powinna się pojawiać pod różnymi częściami.

komentarz obrazkowy
Avatar zuzik10022

zuzik10022 (Andzia)22 listopada, 19:51

prawdziwa historia....

Marta szła do domu.Nagle ktoś złapał ją za rękę.
-Zostaw mnie...-szepnęła spuszczając głowę.
-Marta to nie twoja wina-powiedział delikatnym głosem
-To moja wina!- krzyknęła- Gdybym tylko wtedy tam była
-Nie obwiniaj się to był wypadek-mówił dalej Robert.
-Nie zdarzył by się gdybym tam była-szlochnęła-ona by żyła... to wszystko przeze mnie.
-Przestań się obwiniać!-krzyknął- to nie twoja wina!
-Daj mi spokój! - krzyknęła- nie mam po co żyć...-odwróciła się w stronę wyjścia.
Robert złapał jąza rękę i przytulił.Marta rozpłakała się i gdy ją puścił odeszła bez porzegnania.
Dwa dni temu Marta wyszła do kina.Zostawiła w domu młodszą siostrę Maję (miała 8 lat).Maja przewróciła się z szklanką wody i wylała ją na komputer Marty. Prąd ją poraził i zginęła.

komentarz obrazkowy
Avatar KatnissClaryTris

KatnissClaryTris (Elizka)15 listopada, 21:18, edytowany

-To ty jesteś tym nowym uczniem?-Zapytała przewodnicząca.
-Tak.-Odpowiedział chłopak roszczarowany tonem ,dziewczyny ,ale pomimo jej nastawienia uśmiechną się.
-OK, chodź oprowadzę cie.- Odwruciła się i zaczeła iść w kierunku sali.
C.D.N

komentarz obrazkowy

Ajax loader
Wczytywanie...

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.