Halloweenowa dziewczyna

Oceń:
4.86 (44)
wyświetleń: 25604

Komentarze (228)

Screeny (96)

Wtyczki

Udostępnij

Zgłoś problem

Dodaj komentarz

Dodaj screena/stylizację

Komentarze

Odśwież
Avatar Siarkusowyy
(Robert)

13 czerwca, 12:13

mega fajna ubieranka :-)

Avatar martyna806
(Martyna)

8 listopada 2013, 17:15

Super !

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (25)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (25)
Avatar BloodyJulie
(Julia)

12 września 2017, 18:49

@martyna806: Przytuliła, zrobiła selfie, zaprosiła na herbatkę i ciasteczka :3

Avatar zuzia_zuzia_xd
(zuzia)

3 czerwca, 16:16

@martyna806: yyyyyy selfi z panią morderczynią?

Avatar QueenCrime
(mommy)

21 maja, 00:07

Avatar UroczaGwiazdaRose
(Gabi)

Edytowano - 31 marca, 14:18

Mieszkam w niewielkiej miejscowości koło Londynu.Mam na imię Katherine Brown . Po szkole (czyli gdzieś tak o 15.55) przechadzałam się słabo oświetloną uliczką. (była zima więc było już bardzo ciemno). Szłam dobre 15 minut. W oddali zobaczyłam jakąś dziwną postać,otóż chyba dziewczynkę. Dałabym jej około 12-13 lat. -Kim jesteś? - powiedziałam ze zdziwieniem,lecz ta osoba nic nie odpowiedziała.Po 5 minutach odpowiedziała mi. -Twoją przyszłością.. Zdziwiłam się i chciałam uciec ,gdy nagle ta postać podbiegła do mnie z prędkością światła i złapała mnie za rękę i powiedziała:
-Proszę zostań..Jestem taka samotna..Nie mam nikogo.. -Dobrze ,ale jak się nazywasz i gdzie są Twoi rodzice? -Nie mam rodziców ,a nazywam się Lucy Brian.. -Ale jak to nie masz rodziców? -Zginęli jak miałam 10 lat.. Odpowiedziała dziewczyna z lekkim uśmieszkiem. -Czemu się śmiejesz ,przecież to smutne.. -Dla mnie nie! Ja ich nienawidziłam!!! Więc ich zabiłam tym oto cudeńkiem!!! Pokazała mi nóż. --Odłóż to!!! -powiedziałam,ale mnie nie posłuchała. -Hahahaha...I ty myślisz że mnie pokonasz Katherine Brown!!!. -skąd znasz moje imię?! Nic nie odpowiedziała tylko podeszła trochę bliżej mnie i mnie zamordowała...KONIEC

Avatar diaabliczkaa

20 lutego, 01:12

Avatar Blondaseq
(Oliwia)

18 lutego, 15:48

Avatar Monsterlight

13 lutego, 14:53

Ślepa cute dziewczynka w pokrwawionych ciuchach :v

Avatar Kinia2004

25 grudnia 2017, 20:12

Avatar Nuqqa

20 grudnia 2017, 19:19

@KontoUsunięte: bez żarcia zdychnie, tak można się jej pozbyć

Avatar Kinia2004

2 grudnia 2017, 20:05

Avatar CukiereczeQ
(Magdalena)

30 września 2017, 22:43

Mieszkam w niewielkim mieście gdzieś na zachodzie Anglii.

Pewnego wieczora przechadzając się po ulicach mojej miejscowości zauważyłam dziewczynę, na oko w wieku piętnastu lub czternastu lat.

W ciemności niewiele widziałam, a w tej dzielnicy było wyjątkowo mało lamp ulicznych. Jeśli już jakieś były, to niedziałające.

Widziałam jedynie to, że była ubrana w jasne, wręcz cukierkowe kolory, a w jasne włosy miała wpiętą różyczkę.

Przechodząc obok rzuciłam krótkie, obojętne "Dobry wieczór". Nawet na nią nie spojrzałam, po prostu poszłam dalej.

Nie spojrzałam na nią, ale ona na mnie tak.

Wtedy też znajdująca się obok lampa nagle jakimś cudem zaczęła się świecić. Mogłam wówczas dostrzec więcej detali.

Jej ubrania były poplamione, strużka krwi spływała z jej ust.

Była strasznie blada.

Rzeczą która najbardziej przykuła moją uwagę były jej oczy.

Całkowicie białe, bez źrenic.

Stałam tak dobrą chwilę odwrócona w jej stronę i przyglądająca się uważnie jej twarzy, gdy ona nagle wstała z ławki.

Wykrzywiła sine usta w morderczym uśmiechu i podała mi rękę, zgaduję, że w geście zapoznawczym.

Nie wyglądało to jednak, jakby chciała tylko się zaprzyjaźnić.

Wokół jej wyciągniętej ręki unosiła się dziwna mgła, a z jej nosa zaczęła cieknąć krew, plamiąc przy tym jeszcze bardziej jej ubrania.

Odsunęłam się o krok i zaniepokojona oddaliłam się.

Następnego dnia rano szłam tą samą dzielnicą do pracy.

Obiecałam sobie, że będę omijała tą ławkę szerokim łukiem, ale gdy wtedy przechodziłam tamtędy, znów zobaczyłam tą dziewczynę.

Tym razem leżała pod ławką, skulona i nieprzytomna.

Avatar orzech2081

31 sierpnia 2017, 13:48

Kto to?

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (3)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (3)
Avatar orzech2081

3 września 2017, 16:57
Avatar WikiJestem

3 września 2017, 17:57

@orzech2081: Dzięki :D

Avatar orzech2081

2 września 2017, 12:29

Kto to?

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (3)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (3)
Avatar orzech2081

3 września 2017, 16:57
Avatar WikiJestem

3 września 2017, 17:56

@orzech2081: Dzięki :D

Avatar Nuqqa

31 sierpnia 2017, 13:35

Jeśli kogoś to interesuje, oto moje przebranie na halloween B)

Avatar orzech2081

31 sierpnia 2017, 13:49

@Nuqqa: Przebierzesz się za Sally? xd

Avatar Nuqqa

31 sierpnia 2017, 17:25

@orzech2081: Tak. Dlatego że wystarczy upaćkać różową sukienkę na czerwono i przebranie gotowe XD

Avatar Animowana

18 lipca 2017, 04:02

oceniajcie

Avatar
Konto usunięte

18 lipca 2017, 03:59

Avatar orzech2081

27 maja 2017, 16:31

moja oc z creppypasty Emily
było ona przejechana przez pociąg na oczach wszystkich studentów w zemście zabija studentów

Avatar orzech2081

1 czerwca 2017, 17:45

@orzech2081: wspomniałem że nikt jej nie pomógł?

Avatar TheVellox46
(Karolina)

7 lipca 2014, 12:05

Chciałam zrobić Ninę The Killer:

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (17)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (17)
Avatar Koniczek02323
(Martyna)

27 sierpnia 2015, 10:13
Avatar orzech2081

27 maja 2017, 16:18

@TheVellox46: fajna wyszła ci=)

Avatar orzech2081

4 maja 2017, 09:12

Sally

Avatar Tygrysek19921

19 lutego 2017, 16:40

Avatar Julia13xx

15 lutego 2017, 11:02

Avatar Carlotta

22 grudnia 2016, 02:05

TŁUMACZENIE TEKSTU Z KARTKI (CZ. 4.):

Potem było już po wszystkim i pozostał tylko dym. Kiedy niebo zrobiło się szare, wraz z nastaniem porannej mgły, usłyszałam na zewnątrz okrzyki. Nie takie jak wcześniej, tylko czyste, radosne. Zwróciłam się do Jean'a, że najwyższy czas aby zbiec na dół, zanim pielęgniarki zbudzą się i nas znajdą, ale nie było go tam. Do parapetu naprzeciwko mnie było przytulone coś w stylu zawiniątka łachmanów i szmat, ale nigdzie nie było Jean'a . Wszystkie rzeczy zniknęły ze strychu. Zabrały je płomienie. Pobiegłam na dół po schodach, bardzo ostrożnie, żeby zamknąć po cichu drzwi ale nie było już tutaj żadnych drzwi. Tylko puste jamy w kamieniu, rozdziawione niczym usta kąpiących się mieszkańców. W pokoju dziecięcym nie było nikogo. Żadnych dzieci, pielęgniarek, pościeli, ani koców. Wyglądało to tak, jak gdyby nigdy tu tego nie było. Tylko gładki, szaro-czarny proch pokrywający wszystko. Moje nagie stopy pozostawiały w nim odciski. Zbiegłam na dół, i jeszcze niżej, do stołówki, potem do hallu i wszędzie było tak samo. Okrzyki stały się głośniejsze. Sądziłam, że mnie wołają. Wszyscy pewnie wybiegli na zewnątrz i odkryli, że mnie z nimi nie ma. Więc poszłam tam, przygotowana na surową karę od przełożonej Mary. Ale ani jej, ani dzieci tu nie było. Byli tylko dziwni ludzie, ubrani jak nikt inny w The Cradle. Zaczęli krzyczeć gdy mnie zobaczyli. Nie radośnie jak do tej pory, lecz z przerażenia. I zaczęli uciekać. Biegli do bram. Chciałam pobiec za nimi ale gdzie miałam się udać?

The Cradle było moim domem. Bezpieczeństwem. Potem wstawiono wielkie drzwi i zaryglowano je od zewnątrz.

Zostawili mnie. Jean, Mary, Beth, Crazy Ann (Szalona Ann), Little Toad (Mała Ropucha), One-Eye (Jednooki), lekarze. Nie ma tu nikogo więcej. Nikt z zewnątrz nie przyjdzie tu już więcej od czasu tamtego poranka. To było bardzo dawno temu. Kilkoro z mieszkańców Zachodniego Skrzydła pozostało ale trzymam się od nich z daleka. Są niebezpieczni.

Avatar Carlotta

22 grudnia 2016, 02:14

@Carlotta: Wybaczcie błędy, nie jestem asem z anielskiego, ale mam nadzieję, że da się to czytać :)

Avatar Carlotta

22 grudnia 2016, 02:03

TŁUMACZENIE TEKSTU Z KARTKI (CZ 3.):

Rok później. Pewnej nocy byłam na strychu wraz z moim przyjacielem Jean'em. Podczas letnich nocy wymykaliśmy się z pokoju dziecięcego i przychodziliśmy na górę bawić się tym, co pozostawili tu pacjenci. Tutaj były ich wszystkie rzeczy. Byliśmy ostrożni więc personel nie mógł nas przyłapać. Uważaliśmy, zatem nie słyszeliśmy żadnych krzyków, dopóki nie było za późno. Strych znajdował się na szczycie Północnej Wieży. Z jego okien, które wychodziły na południe widać było cały budynek i okolicę. Dostrzegliśmy stąd ogień, który skąpał wszystko w złotym świetle. To było piękne. Wszystko promieniało. Wkrótce dziedziniec również zaczął płonąć. Był koniec lata więc zebrane stosy siana piętrzyły się od ścian aż po bramę. Widzieliśmy biegnącą tam małą postać, ale nie widzieliśmy aby ktokolwiek dotarł do bramy. Zachodnie Skrzydło było całe w płomieniach, nie było tam szyb w oknach więc krzyki przeszywały noc. Nie wiem dlaczego oni krzyczeli, przecież wszystko wyglądało tak pięknie, że nawet nie potrafię tego opisać. Wszystko, poza płomieniami, było zupełnie czarne. Zobaczyłam kłęby dymu podczas gdy języki ognia zaczęły sięgać bramy. Wyglądały jak skore do zabawy węże wspinające się po ścianie, wyżej i wyżej, aż dotarły na jej szczyt. Światło było tak jasne, aż bolały mnie oczy. Podobał mi się sposób w jaki jeden samotny płomień dotarł do stogu siana i dał początek niezliczonej liczbie kolejnych płomieni, które obejmowały kolejne stosy. Chciałam zbiec na dół i powiedzieć wszystkim aby zobaczyli ten taniec ognia ale bałam się, że przełożona Mary przyłapie mnie i ukarze za wymykanie się do wieży. W tym momencie tańczące płomienie były już na dole Północnej Wieży.
Chciałam powiedzieć o tym również Jean'owi ale nigdzie go nie widziałam. Sądzę, że był obok mnie ale dym był zbyt gęsty, żebym mogła cokolwiek widzieć. Więc znowu wyjrzałam na dół przez okno. Widziałam to wyraźnie, pomimo dymu. Jedno długie ramię ognia ślizgało się tędy w górę, ku nam. Wspinało się powoli, nie prosto lecz krętą linią. Próbowałam zgadnąć w którą stronę skręci i ile razy to zrobi zanim będę mogła go dotknąć. Wydawało się, że minie wieczność nim do mnie dotrze. Czas zatrzymał się a ja skąpałam się w blasku płomienia. Moje ręce były piękne, nigdy takich nie widziałam. Mogłam widzieć poprzez nie, w nich, a wszystko miało złote krawędzie.

Avatar Carlotta

22 grudnia 2016, 02:01

TŁUMACZENIE TEKSTU Z KARTKI (CZ.2):

Nowi mieszkańcy Zachodniego Skrzydła byli dorośli, jak sądziłam. Wyglądali jakby byli dorośli, ale nie zachowywali się adekwatnie do wieku. Często śmiali się skrzypiącymi głosami. Niektórzy byli zamknięci w swoich pokojach przez cały czas. Nie mogliśmy z nimi rozmawiać. Gdy Tom-Tom zniknął, zabroniono nam w ogóle wchodzić do Zachodniego Skrzydła. Czasami pielęgniarki musiały przekazywać różne przesyłki doktorom z Zachodniego Skrzydła i wtedy wysyłano tam jedno z nas. Po zmroku siadaliśmy w pokoju dziecięcym i słuchaliśmy opowieści posłańca o tym, co tam widział. Musieliśmy szeptać, żeby nie usłyszała nas przełożona pielęgniarek, Mary. W długich korytarzach nasze szepty mieszały się z wiatrem wpadającym do pomieszczeń przez wysokie okna i tak powstawał nowy język. Był to język nocy, w którym rozmawialiśmy o ciekawych ludziach zanurzonych w komorach do kąpieli albo o „cesarzach”, którzy nosili dziwne, stalowe, migające i brzęczące fryzury.
Kiedyś Mary kazała mi przynieść torbę od jednego z doktorów stamtąd. Ci lekarze byli dziwni. Robili dużo różnych rzeczy, których nasz były Dr. Bloom nam nie robił. Jeden z pacjentów był przywiązany do stołu w sali, a dwaj lekarze szukali czegoś w jego głowie. Ale ja chciałam zobaczyć te dziwne, stalowe fryzury i komory do kąpieli. My kąpaliśmy się w nich rok temu. Teraz było tutaj wielu pacjentów, którzy spędzali w nich całe dnie w ramach swoich kuracji. Jeden z nich zobaczył mnie i zaczął krzyczeć. Był to niski krzyk, który nabierał intensywności, aż nie mogłam tego dłużej słuchać. Sądzę, że chciał mi coś powiedzieć ale uciekłam. Po lewej była Sala Rejestracji w której kiedyś pracowała pielęgniarka Beth. Teraz nie było tam żadnych dokumentów, nie widziałam też nigdzie Beth. Zamiast tego widziałam tam „cesarzy”. Wyglądali jak pozostali mieszkańcy, nie licząc dziwnych koron na ich głowach. Ilekroć korony zaczynały brzęczeć, oni zaczynali drżeć i potykać się, tak, jakby nie mieli żadnej kontroli nad swoimi członkami. Nie wyglądali na takich „cesarzy”, o których siostra Beth chciała by nam opowiadać.

Avatar Carlotta

22 grudnia 2016, 02:00

TŁUMACZENIE TEKSTU Z KARTKI (CZ.1):

Witaj w The Cradle (w tej historii to nazwa własna więc według mnie nie ma sensu jej tłumaczyć ale po polsku oznacza to: kolebka, kołyska).

Budowla ta została odkryta wieki temu przez człowieka należącego do elity miasta, po tym gdy jego jedyne dziecko zostało porwane przez groźny przypływ i nigdy więcej już go nie widziano
i o nim nie słyszano. Linia rodu tego założyciela stała się słaba, a potem całkowicie zniknęła, ich majątek zmienił się w ruinę, a czyny odeszły w zapomnienie. Teraz każdy nazywa to miejsce „The Cradle”.

The Cradle było potężnym budynkiem z masywnymi skalnymi ścianami i wieżami podobnymi bardziej do więzienia niż do miejsca, gdzie można było się schronić. Pomieszczenia były ciemne i przewiewne. Wysokie sufity w kształcie kopuł i tak samo duże okna nadawały budowli ładny wygląd ale nie zapewniały ciepła.

Kiedyś zaczęto przenosić dzieci do Północnej Wieży, aby zrobić miejsce dla „szczególnych mieszkańców”. Bramy i mury zostały wzmocnione, a godziny odwiedzin skracano aż zniknęły całkowicie. Nie było wątpliwości, co rada miasta zdecydowała z tym zrobić... Już nigdy nie nazwano tego miejsca schronieniem, dlatego, że ty mogłeś się tam schronić, ale nazywano je tak, ponieważ to inni czuli się bezpiecznie dlatego, że ty tam byłeś.

Avatar Kire_

16 września 2016, 18:04

Avatar YukinariKeki

5 lipca 2016, 23:59

Nie dość że popełniła samobójstwo to jeszcze "wróciła" i zabiła innych w szpitalu...

Avatar LilyCaledonian
(Gabriela)

28 lutego 2016, 17:17

Czy tylko ja miałam dziwne wrażenie, że zaraz będzie jakiś jumpscare? xd

Avatar
Konto usunięte

Edytowano - 15 lutego 2016, 00:19

W pewnej wsi mieszkała młoda dziewczyna, Tsuki. Miała dobre i szczęśliwe dzieciństwo. Gdy zbliżały się jej 16 urodziny, ona bardzo się zmieniła. Zaczęła dziwacznie się zachowywać. Towarzystwo też zmieniła. Kiedyś ubierała się w kolorowe ciuszki, teraz wybiera tylko z czarnym kolorem, ale też nie raz ubiera się na czarno z dodatkiem ciemnego czerwonego. Włosy też przefarbowała na czarno. Ona i jej nowi znajomi zaczęli odprawiać voodoo, ale nie na tym skończyli. Zainteresowali się biblią szatana. Po jakimś czasie zaczęli z niej korzystać i z zaklęć, które się mieściły w tej biblii szatana. Pokój był pełny rzeczy z okultyzmu, czarnej magii, na temat voodoo i demonów, ale też było pełno o szatanie. Matka zaczęła się martwić o córkę. Gdy próbowała przymówić jej do rozsądku, to dziewczyna chciała ją skrzywdzić. Po trzech lub czterech miesiącach wreszcie zabiła własną matkę nożyczkami. Policja ją aresztowała, a sąd skazał na dożywocie, ale po kilku dniach zabiła dwóch więźniów. Podobno w imię szatana. Przenieśli ją do specjalnego szpitala psychiatrycznego, który był dla takich bardzo niebezpiecznych przestępców. Na początku zamykali ją w pokoju gdzie nie było okien, a ściany były tak twarde, że nikt jeszcze nie uciekł stamtąd. Po czterech lub pięciu miesiącach, gdy ją dopuścili do innych skazańców, zabiła strażnika. Następnie zabijała każdego, kto dzielił z nią pokój. Od sześciu lat nikogo nie dopuścili do niej. Sama dzieli swoją cele. Siedzi tam już od koło 6 – 7 lat. W gazetach nazwali ją ‘’ Madwoman’’ (pl. ‘’Wariatka’’). Nikogo do niej nie wpuszczają. Nawet jeść boją się jej dać, bo nie wiadomo, co ona zrobi?! Wszyscy się tylko zastanawiają, dlaczego tak nagle się zmieniła? Co się stało, że taka teraz jest? Nie ma na to odpowiedzi, ale wiadomo jedno… Nie Wolo się do niej zbliżać!

Avatar
Konto usunięte

Edytowano - 14 lutego 2016, 17:47

Fajna? Wymyślcie do niej historyjkę bardzo mroczną! Twój avatar na tym obrazku jako nagroda!

Avatar XmarcyX

14 grudnia 2015, 17:27

Nie jestem dobra z anielskiego, ale czy ktoś mógłby przetłumaczyć to, co jest napisane na tej kartce?
Oczywiście przetłumaczyć samemu, a nie w tłumaczu google
Z góry dzięki^^

Avatar Tik_Tok

9 lutego 2016, 21:41

@XmarcyX: Oj dużo do tłumaczenia :o

Avatar XmarcyX

9 lutego 2016, 22:39

@Tik_Tok: ojoj jaka szkoda :'( *chlip*

Avatar
Konto usunięte

14 lutego 2016, 17:46

@XmarcyX: Jakiej kartce? Nie widzę jej?

Avatar PrincessLuna123

20 czerwca 2014, 21:35

Historia 1
W 1 połowie XIX wieku żyła sobie Marry- chora na jakaś dziwna chorobę (nie pamiętam jak się nazywała choroba) W każdym mać razie zapadła w śpiączkę. Jej ojciec myśląc, że dziewczę nie żyje, chciał ją pochować. Matka nie mogła pogodzić się ze śmiercią córki. Więc mąż podał jej Barbiturany (narkotyk usypiający) i zajął się Marry. Chowając ją przywiązał jej sznureczek do palca u nogi i zakopał. Gdyby na wszelki wypadek się obudziła słyszałby to i ją odkopał. I rzeczywiście Marry się obudziła, późno w nocy. Szarpnęła za sznurek, ale on był xle zawiązany i dzwoneczek spadł. Rano ojciec widząc dzwoneczek na ziemi, zaczął ją odkopywać. Jednak było już za późno- Marry się udusiła.
Widok był straszny - była cała we krwi, jej paznokcie były wbite w drewno, a włosy wyrwane..
Historia 2
W pewnym niewielkim miasteczku stał dawno opuszczony już cmentarz. Ludzie go nie odwiedzali, ponieważ twierdzili, że jest nawiedzony. Do miasteczka sprowadziła się rodzina z dwójką dzieci. Oni również usłyszeli o nawiedzonym cmentarzu od swoich sąsiadów, ale dorośli jak to dorośli jedynie się z tego śmiali. Dzieci ogromnie przejęły się tą historią. Było jeszcze gorzej, gdy okazało się, że ich dom leży niecałe 100m. od cmentarza, a z tylniego okna domu widać ten nawiedzony cmentarz. Rodzice nie wierzyli w tę historię o duchach pojawiających się na cmentarzu, ale dzieci owszem. Pewnego wieczoru rodzice dzieci postanowili wyjść na romantyczna kolację do restauracji za miastem. Dzieci zostały, więc same w domu. Koło 12.00 w nocy Mej i jej brat Jan usłyszeli śpiew kobiety. Wyjrzeli przez okno a na jednym z nagrobków siedziała kobieta w białej szacie i śpiewała. Niespodziewanie odwróciła się do dzieci i szeroko się uśmiechnęła. Rozpłynęła się w powietrzu. Mej wrzasnęła z przerażenia i czym prędzej chciała biec do swojego pokoju. Gdy wchodziła na schody zobaczyła na nich siedzącą postać. Była to ta sama kobieta, którą widziała z bratem przez okno. Wstała ona i podeszła do przerażonej dziewczynki. Położyła jej rękę na głowie poczym szybkim ruchem skręciła jej kark. Gdy chłopak poszedł szukać swojej siostry znalazł jej ciało na łóżku na ścianie pisało ludzką krwią "Niech rodzice lepiej uwierzą"

Avatar
Konto usunięte

Edytowano - 6 lutego 2016, 18:33

@PrincessLuna123: To ostanie zdanie powinni brzmieć tak -- Gdy chłopak poszedł szukać swojej siostry znalazł jej ciało na łóżku, a na ścianie pisało ludzką krwią "Niech rodzice lepiej uwierzą" -- Brzmiało by lepiej.

A tak w ogóle te historie są super. Masz talent. Są lepsze niż moje historie.

Avatar CukiereczeQ
(Magdalena)

30 stycznia 2016, 13:32

Moja Blue Killer ;)

Avatar Laska_
(Ola)

18 stycznia 2016, 12:59

Pacjentka szpitala psychiatrycznego, która popełniła samobójstwo za pomocą nożyczek, następnie została skatowana przez lekarza.

Avatar NarutoYui

4 listopada 2014, 19:55

Która najlepsza?

Avatar julia4528

9 marca 2015, 17:54

@NarutoYui: 3 lub 7

Avatar obrazek112

3 października 2015, 11:35

@NarutoYui: Ostatnia c;

Avatar anaiki

17 stycznia 2016, 20:00

@NarutoYui: 3 5 i 8

Avatar misia1234e

31 grudnia 2015, 12:55

@KontoUsunięte: mi też

Avatar beatajapan

28 grudnia 2015, 13:54

fajowa gra

Avatar NieMaKota
(Alicja)

Edytowano - 4 grudnia 2015, 17:37

Odgadnie ktoś postać? Pochodzi z książki gatunku horror,która dorobiła się dużej ilości ekranizacjii.Miała umiejętności telekineyczne.Więcej nie zdradzę,przynajmniej na razie.

Avatar Divinity
(Julaa)

15 grudnia 2015, 15:57

@NieMaKota: Carrie? ;)

Avatar NieMaKota
(Alicja)

15 grudnia 2015, 20:53

@Divinity: Tak! Worek internetów dla Ciebie ;)

Avatar SpiderQueen
(Grabarz)

10 maja 2014, 20:35

Z tą grą strasznie kojarzy mi się piosenka "Circle you Circle you" :I

Pokaż wcześniejsze odpowiedzi (3)
Ukryj wcześniejsze odpowiedzi (3)
Avatar kilimanjaro

3 września 2015, 19:32

@SpiderQueen: Wiem że stary kom, ale mi kojarzy się również z " The Icicle Melts " zespołu The Cranberries

Avatar
Konto usunięte

25 września 2015, 19:19

@SpiderQueen: mnie kojarzy się z "hide and seak"

Avatar kilimanjaro

3 września 2015, 21:47

Miałam zamiar napisać jakieś opowiadanie ale mi się nie chce, może kiedyś

Możesz opublikować tę gry na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Halloweenowa dziewczyna

Odnośnik z miniaturką:

Podgląd:

Halloweenowa dziewczyna
Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Ubieranki":

Podgląd: Ubieranki

Pobierz potrzebną wtyczkę. Upewnij się, że posiadasz najnowszą wersję Flash Playera.

Przetestuj grę pod Firefoksem:

Firefox

Jeśli żadna z wymienionych czynności nie pomoże prosimy o zgłoszenie niedziałającej gry w zakładce zgłoś problem.

Ajax loader

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena

Opis

Dziś jest Halloween i masz ochotę pochodzić po sąsiadach zebrać kilka pysznych cukierków. Musisz skomponować dla siebie ubiór, w którym będziesz odrobinę przerażająco wyglądała. Nie zapomnij o magicznym makijażu!

Sterowanie

Myszka

Podobne ubieranki

W co grali inni w tym miesiącu